• Narodziny Gwiazdy
    Rodzina

    Narodziny Gwiazdy

    Jest 23:30 13/06/2024 roku. Deszczowa noc w angielskim Rugby. Siedzę na sofie w salonie, a moje myśli swobodnie przemieszczają się w czasie i przestrzeni. Bez problemu, w jednej chwili trafiam do oddalonego o wiele kilometrów Sosnowca i cofam w czasie o 13 lat. Właśnie zjeżdżam windą, za moment wsiądę do samochodu. Jest gorąca, letnia noc. Mury blokowiska oddają zakumulowane za dnia ciepło. Mój zdenerwowany tata podjechał przed chwilą, żeby zabrać mnie do Katowic. Zadzwoniłam już do Arka, jak zejdzie na przerwę, to odsłucha wiadomość z poczty głosowej. Zaczęło się. A mówiłam doktorowi, że „dziesiątego, najpóźniej piętnastego czerwca”. Siedziałam naprzeciwko niego i powtarzałam jak mantrę. Nie posłuchał. Ustalił termin cesarki na…

  • edukacja domowa
    Rodzina

    Edukacja domowa

    Decyzja o emigracji nigdy nie jest łatwa. Zwłaszcza jeżeli podejmujesz ją także w imieniu kogoś innego, kiedy decydujesz o całym życiu swojego dziecka. My stanęliśmy przed tym wyborem gdy Hania miała niespełna trzy lata. Jej angielski praktycznie nie istniał. Ograniczał się jedynie do słowa „pink”, używanego najczęściej w zestawieniu „różowy-pink” dla podkreślenia owej „różowatości”. Zrozumiesz, więc bez trudu jak bardzo stresowało mnie, że od razu po przyjeździe będę musiała zaprowadzić ją do angielskiego przedszkola. Ponieważ wcześniej nasłuchałam się opowieści o dzieciach., które zaliczyły przykrą wpadkę, bo nie potrafiły powiedzieć nauczycielce, że potrzebują wyjść do toalety, martwiłam się jak Hania sobie poradzi. Wydawał się, że moje obawy się urzeczywistnią, bo Młoda…

  • Planszówki
    Rodzina

    Planszówki

    Chociaż wydarzyło się to wiele lat temu, pamiętam doskonale pewien wieczór w towarzystwie naszych znajomych: Marzeny i Dominika. Po jednej z imprez u wspólnych przyjaciół umówiliśmy się na partyjkę naszej ulubionej planszówki: Talizman. Magia i miecz. Bardzo nam zaimponowało wtedy, że do planszy zasiadł z nami mniej więcej sześcioletni podówczas syn znajomych. W dodatku radził sobie świetnie przynajmniej do chwili, kiedy zmienił swoją mamę w żabę, a ona uznała, że jest już bardzo późno i pora kłaść się spać. 🙂 Pamietam też nasze postanowienie, że u nas w domu też tak będzie. Kiedyś. Oczyma wyobraźni widzieliśmy naszą przyszłą rodzinę spędzającą długie jesienne i zimowe wieczory przy stole i grającą w…