• Czytnik
    Pasje

    Dlaczego czytnik?

    Dola mola książkowego na emigracji bywa ciężka. Fizyczny dostęp do nowości wydawniczych ogranicza siedem gór i rzek. Jeśli w dodatku należysz do gatunku moli niecierpliwych, czekanie na przesyłkę z ojczyzny wystawi Cię na ciężką próbę. Nauczona zakupami od łysego Amerykanina, który w opcji Prime przyśle Ci wszystko w 24 godziny, umarłabym z niecierpliwości czekając na nowe lektury. Istnieje jednak rozwiązanie. Szybsze nawet od Amazona, choć częściowo z nim właśnie związane. Cudowne remedium zwie się: Kindle. I jest moim najlepszym emigracyjnym przyjacielem. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały…