-
Dzień Matki
Dorastałam w przekonaniu, że zarówno z wyglądu, jak i chrakteru jestem podobna do mojego taty. W pierwszych dniach życia byłam podobno kopią jego mamy, a dorastając zaczęłam przypominać jego siostrę. I to do tego stopnia, że dalsza ciocia cierpiąca na zaburzenia pamięci co i rusz nazywała mnie Elwirą. Lata świetlne temu, kiedy byłam jeszcze buntującą się nastolatką mogłabym nawet pokusić się o stwierdzenie, że przez swój temperament, bardzo podobny do mojego, to tata wydawał mi się bardziej normalny. Kiedy dochodziło między nami do starcia bywało burzliwie, ale już po paru minutach zgodnie komentowaliśmy bieżącą politykę lub wspólnie przeczytaną książkę. Bywało jak przy gwałtownej letniej burzy, gromy waliły raz po raz,…


