• Wiedźmy Kijowa
    Pasje

    Książka 1/2026 Wiedźmy Kijowa. Strzał w operze.

    Nie dałam rady. Niestety tak czasem bywa. Mój czytelniczy licznik za rok 2025 zatrzymał się na 42 pozycjach. Co oznacza, że plan zrealizowałam jedynie w 81%. Nie dałam też rady na bieżąco recenzować tego, co czytałam. Pozwól więc, że teraz zrobię szybkie podsumowanie. Czytelniczy 2025 W roku 2025 głównie słuchałam. Adiobooki są dla mnie doskonałym sposobem na obcowanie z „łatwiejszą” literaturą. Kryminały powieści obyczajowe, horrory towarzyszą mi przy codziennych zajęciach. Sprzątania, zmywania, prac w ogrodzie czy remontów nie potrafię sobie wyobrazić bez słuchawek na uszach. Zauważyłam, że w mojej biblioteczce audiobooków dominują kilkutomowe cykle. W ubiegłym roku sięgnęłam na przykład po nowe tłumaczenie, mojej kochanej serii o Ani z Zielonego…

  • Czytnik
    Pasje

    Dlaczego czytnik?

    Dola mola książkowego na emigracji bywa ciężka. Fizyczny dostęp do nowości wydawniczych ogranicza siedem gór i rzek. Jeśli w dodatku należysz do gatunku moli niecierpliwych, czekanie na przesyłkę z ojczyzny wystawi Cię na ciężką próbę. Nauczona zakupami od łysego Amerykanina, który w opcji Prime przyśle Ci wszystko w 24 godziny, umarłabym z niecierpliwości czekając na nowe lektury. Istnieje jednak rozwiązanie. Szybsze nawet od Amazona, choć częściowo z nim właśnie związane. Cudowne remedium zwie się: Kindle. I jest moim najlepszym emigracyjnym przyjacielem. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały…

  • Ronnie
    Pasje

    Książka 5/2025 Ronnie O’Sullivan nie do zdarcia

    Zaraz na początku naszego związku wybraliśmy się z Arkiem nad Bałtyk. Był luty, a my postanowiliśmy spędzić Walentynki w Kołobrzegu. Pogoda dopisała, było mroźno i śnieżnie. Pensjonat bardzo przyjemny. Nie wzięliśmy pod uwagę tylko jednego – w środku zimy nadmorskie kurorty nie mają (a może wtedy nie miały) zbyt wielu atrakcji dla turystów. Mimo tego, że Kołobrzeg jest całkiem sporym miastem (prawie 45 tys mieszkańców), to i tak większość lokali była zamknięta. Nie narzekaliśmy jednak, bo znaleźliśmy fajną pizzerię i praktycznie właśnie w niej się stołowaliśmy. Zrządzeniem losu na zamontowanych tam telewizorach pokazywano transmisję jakiegoś turnieju snookerowego. Wiedziałam co to za gra, bo skacząc po kanałach kablówki nieraz widziałam eleganckich…