-
Relacje międzyludzkie
Całkiem niedawno, w okresie przedświątecznym zrozumiałam, że po pewnymi względami Arek jest niereformowalny. Będę musiała się z tym pogodzić i przyjąć jako element domowego podziału obowiązków. Jestem nawet głęboko przekonana, że po prostu faceci tak mają. A jeśli nie zmienimy sposobu wychowywania chłopców, nic się nie zmieni. Chodzi mi mianowicie o relacje międzyludzkie. Zwłaszcza te na granicy nasza rodzina reszta świata. Te wewnątrz domu to inna sprawa i nawet udało nam się wypracować dobre standardy. 🙂 Projekt – Święta Przygotowania przedświąteczne są w każdym domu dużym projektem. Trudno temu zaprzeczać. Gotowanie, sprzątanie, szał zakupów, wiadomo. Co raz częściej panowie domu włączają się do koniecznych prac. Co raz częściej nie ograniczają…
-
Ania – siostra z wyboru
W relacjach międzyludzkich zdecydowanie jestem długodystansowcem. Na przykład z dziewczyną ze zdjęcia poznałyśmy się w październiku 2000 roku na kursie krupierskim do jednego z katowickich kasyn. To nie była przyjaźń od pierwszego wejrzenia. Szczerze mówiąc od drugiego też nie. Ani od wielu następnych. Minął rok wspólnej pracy i jedyne co mogłyśmy powiedzieć o naszej relacji to tyle, że się tolerowałyśmy. Nawet „sympatia” byłaby stwierdzeniem zbyt daleko posuniętym. Kiedy po roku Ania pożegnała się z kasynem, byłam przekonana, że nie spotkamy się nigdy więcej i nie płakałam wcale nad tym faktem. Oczywiście nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem, że życie potoczyło się inaczej, ale nie zamierzam opowiadać Ci historii naszej znajomości. 🙂…





